D-Day i potencjalna porażka.
Дата: 08.01.2018 17:21:48
Falathi: Z tego, co czytałem szanse na ewentualne pomieszanie Aliantom
szyków były, ALE... po pierwsze, jak to wspomniał Profes
powyżej trzeba by zapomnieć o Hitlerze. Po drugie, trzeba by
założyć, że lokalne dowództwo (Rommel, w najgorszym razie
Rundstedt) byłoby na miejscu, poinformowane i zdolne do
zdecydowania samodzielnie. Po trzecie, trzeba by założyć, że
Niemcy nie nabierają się na sztuczki odnośnie Pas de Calais i
stawiają wszystko na jedną kartę.
W takim wypadku rzeczywiście możliwe, że udałoby się zepchnąć desant do morza, przynajmniej na niektórych plażach. Czy cała operacja zakończyłaby się niepowodzeniem, ciężko powiedzieć - na plażach niemieckie czołgi byłyby w zasięgu dział okrętowych, bez możliwości przeciwdziałania. Do tego dochodzi miażdżąca przewaga w powietrzu, więc prawdopodobnie efektem byłby krwawy pat, podobny do tego pod Anzio.
W takim wypadku rzeczywiście możliwe, że udałoby się zepchnąć desant do morza, przynajmniej na niektórych plażach. Czy cała operacja zakończyłaby się niepowodzeniem, ciężko powiedzieć - na plażach niemieckie czołgi byłyby w zasięgu dział okrętowych, bez możliwości przeciwdziałania. Do tego dochodzi miażdżąca przewaga w powietrzu, więc prawdopodobnie efektem byłby krwawy pat, podobny do tego pod Anzio.
D-Day i potencjalna porażka.














