Cytatopedia polskiego forum WoT.
Дата: 28.05.2017 19:34:51
muriceps, on 26 May 2017 - 10:23 AM, said: Jako Słoik pamiętam taką oto przygodę. Jadę sobie tramwajem
i widzę jak do środka wchodzi para staruszków. Podrywam się szybko
i ustępuję starszej pani miejsce. Uradowana mości się i przemawia
do mnie w te słowy: - cóż za uprzejmy człowiek, wie Pan teraz czasy
takie, hołoty tej z wsi przeróżnych najechało, pracę zabierają,
chamstwo same Panie. Odpowiedziałem Pani, że jako przedstawiciel
tej hołoty życzę jej mimo wszystko miłego dnia. I teraz
pytanie. Kto zasługuje na miano warszawiaka? Czy ten, którego
rodzice przyjechali tu w latach 50ych, 60 czy może 80. Czy może o
byciu warszawiakiem decyduje już sam fakt urodzenia w tym pięknym
mieście? Szkoda, że powielane są te stereotypy i myślenie na
skróty, co często prowadzi do agresji - ostatnio miałem w nocnym
tramwaju takiego napakowanego dresika, który sterroryzował cały
wagon wyzywając od przyjezdnych sk.... A przecież w każdym
(KAŻDYM) mieście są przyjezdni inaczej by się nie rozwijało. Strach
pomyśleć co by się działo z piękną Warszawą, gdyby ludzie nie
zaczęli się tu przeprowadzać od lat 50... Kupa gruzów. Można
zachęcać do otwartości i braku uprzedzeń ale już samo stworzenie i
powielanie przez np. Gazetę Wybiórczą pojęcia "Słoik" już
stygmatyzuje i daje takim dresikom powód do leczenia swoich
frustracji. Gdyby nie powtarzające się sytuacje, które opisałem
powyżej temat nie byłby wart wspomnienia ale myślę, że będzie
ciekawiej... Już przeżyłem sprawdzanie dowodów osobistych przez
łysoli po meczu w autobusie i zbiorowe bicie tych co mają wpisane
inne miejsce zameldowania niż brać kibolska oczekiwała.
Najsmutniejsze jest to, że oni sami nie znali swoich korzeni
bo przecież w Warszawie nie mieszkają jedynie potomkowie Warsa i
Sawy a Zygmunt III Waza pozdrawiający z kolumny sam był "słoikiem".Falathi:
Bielizna, on 26 May 2017 - 10:40 AM, said: no właśnie, co czyni warszawiaka warszawiakiem? Ja urodziłam
się w Warszawie (ale tylko dlatego, że gdy postanowiłam w końcu
wyjść z matczynego brzucha to akurat był remont w szpitalu w mojej
podwarszawskiej miejscowości, i przywieźli moją mamę do Warszawy).
W Warszawie mieszkałam jakieś trzy lata, już w dorosłym życiu, a
teraz znowu mieszkam pod Warszawą. Za to całe swoje zawodowe życie
pracuję w Warszawie. Jestem słoikiem, czy nie? Szczerze to
nie czuję się ani warszawiakiem ani słoikiem. I o ile można czasami
trochę sobie pośmieszkować z jednych i z drugich wyolbrzymiając
pewne cechy, to już wyzywanie, awanturowanie się i bijatyki o to to
już gruba przesada.Falathi: Jak dla mnie: warszawiakiem jest każdy, kto urodził się i
mieszka lub mieszkał przez sporą część życia w Warszawie lub
indentyfikuje się z tym miastem. Po prostu i zwyczajnie.
Niestety, z jakiegoś dziwnego powodu czasami ludzie nabierają dziwnego przekonania, że skoro już są częscią Warszawy to ho ho, high life, życie na ostro i w ogóle, przy czym dotyczy to zarówno warszawiaków z dziada pradziada jak i tzw słoików.
Niestety, z jakiegoś dziwnego powodu czasami ludzie nabierają dziwnego przekonania, że skoro już są częscią Warszawy to ho ho, high life, życie na ostro i w ogóle, przy czym dotyczy to zarówno warszawiaków z dziada pradziada jak i tzw słoików.
SirBushman, on 26 May 2017 - 11:04 AM, said: Ludzie nie dzielą się na warszawiaków i słoiki a na mądrych i
głupich.Falathi: W pełni popieram, jak dla mnie to stwierdzenie właściwie
wyczerpuje dyskusję. Dodam tylko, że
The_Yoghurt, on 26 May 2017 - 11:55 AM, said: Ja słyszałem że rodzina powinna przynajmniej 3 pokolenia
przed II wojną mieszkać w WarszawieFalathi:
smorker83, on 26 May 2017 - 03:19 PM, said: Nie wiem kto nam bardziej psuje renome czy "słoiki" czy pokolenia
"bezstresowo" wychowanych bachorów. Sunrise 2015 w
Kołobrzegu - po wykwaterowaniu od bardzo miłej pani gospodynii -
usłyszałem następujące stwierdzenie: Państwo bardzo mili i
kulturalni jak na warszawiaków.
Grzecznie odpowiedziałem że: Nie każdy z Warszawy to
"warszawiak", ja jestem warszawianinemFalathi: po pierwsze - zgoda co do kultury.
Po drugie, to nie jest problem tylko Warszawy, w ogóle w Polsce z kulturą bywa różnie. Po trzecie - te antagonizmy Warszawa kontra reszta kraju bywają strasznie pocieszne.
A po czwarte - jestem urodzony w Warszawie, ale rodzice są spoza i to jest zupełnie normalne, biorąc pod uwagę historię.
Po drugie, to nie jest problem tylko Warszawy, w ogóle w Polsce z kulturą bywa różnie. Po trzecie - te antagonizmy Warszawa kontra reszta kraju bywają strasznie pocieszne.
A po czwarte - jestem urodzony w Warszawie, ale rodzice są spoza i to jest zupełnie normalne, biorąc pod uwagę historię.
Cytatopedia polskiego forum WoT.














