23 lutego - dzień w którym skończy się klakierstwo
Дата: 12.02.2017 21:56:01
Falathi: @Old_Skipper Może się odniosę.
Jest jeden przypadek, gdy rzeczywiście możesz domagać się zwrotu: chciałeś kupić czołg A, dostałeś czołg B. Jeśli natomiast chciałeś kupić czołg A i dostałeś czołg A... no cóż, masz czołg A.
Super Pershing to była wyjątkowa sprawa, ponieważ przy konwersji modelu istotnie zmieniono jego parametry na NIEKORZYŚĆ, w dodatku zmiana dotyczyła jednej z cech, które decydowały o zakupie czołgu ( ludzie brali SPersa, bo pancerny z przodu, po czym zrobił się mniej pancerny ). W innych przypadkach, jak możesz zauważyć, czołgi premium nie są nerfione, czasem ulegają drobnym zmianom, czasami są zmieniane dość konkretnie na plus - choćby ostatnia fala, gdy buffa dostały min. STA, M4 Revalorise, wcześniej Kanonenjagdpanzer, niedługo Krupp-Steyr WT.
Jedyny przypadek, gdy rzeczywiście doszło do istotnego nerfa niektórych premek a którego nie wymieniłem powyżej ( i wówczas oberwało się min. Typowi59 ) to globalny rebalans, gdy MM+3 został zmieniony na +2. Sporo czołgów wówczas przerobiono i czasem były to zmiany dość radykalne.
Same premki się nie zmieniają... natomiast faktem jest, że zmiana otoczenia w postaci reszty gry MOŻE wpłynąć na komfort gry czołgiem premium: 1. Mapy. Jeśli mamy czołg w rodzaju Lowe, czy innego T34 to zwiększenie ilości otwartych map pośrednio utrudni granie taką maszyną.
2. Gracze: na początku ludzie nie mieli pojęcia jak grać przeciw Super Pershingowi (i wielu innym czołgom). Obecnie praktycznie każdy wie, że należy tłuc w garnki - ergo, granie SPersem stało się względnei trudniejsze, niż w momencie jego wprowadzenia.
3. Amunicja premium za złoto - w przypadku niektórych pancernych premek, to jest względne utrudnienie bo nagle łatwiej przebić. Może nie zawsze, ale jednak. Z drugiej strony, dla premek o takiej sobie penetracji standardowej był to pewien buff: w sytuacji, która wcześniej była problematyczna możesz zrobić dmg, cała różnica w tym że zapłacisz troszkę więcej na koniec bitwy.
4. Wprowadzanie nowych czołgów i gałęzi - może się okazać, że nowe maszyny są bardzo skuteczne przeciwko naszym czołgom, z takiego, czy innego powodu. I choć nasza maszyna premium się nie zmieniła, zmieniło się otoczenie.
To tak pokrótce, jestem pewien że i tak nie wymieniłem wszystkich elementów. Jak widzisz - czołgi nie istnieją w próżni, to co możesz postrzegać jako cichy nerf może być w rzeczywistości, jeśli w ogóle ma miejsce, zmianą wynikającą ze zmiany w otoczeniu.
PS Co do kupna i braku zmian - ja bym bardzo chciał, żeby mieszkanie w którym mieszkam nigdy nie wymagało renowacji, motor który zamierzam kupić działał bezproblemowo przez xx lat, żeby wystarczyło mi kupić jedną lodówkę na długo. I tak dalej, i tak dalej.
Jest jeden przypadek, gdy rzeczywiście możesz domagać się zwrotu: chciałeś kupić czołg A, dostałeś czołg B. Jeśli natomiast chciałeś kupić czołg A i dostałeś czołg A... no cóż, masz czołg A.
Super Pershing to była wyjątkowa sprawa, ponieważ przy konwersji modelu istotnie zmieniono jego parametry na NIEKORZYŚĆ, w dodatku zmiana dotyczyła jednej z cech, które decydowały o zakupie czołgu ( ludzie brali SPersa, bo pancerny z przodu, po czym zrobił się mniej pancerny ). W innych przypadkach, jak możesz zauważyć, czołgi premium nie są nerfione, czasem ulegają drobnym zmianom, czasami są zmieniane dość konkretnie na plus - choćby ostatnia fala, gdy buffa dostały min. STA, M4 Revalorise, wcześniej Kanonenjagdpanzer, niedługo Krupp-Steyr WT.
Jedyny przypadek, gdy rzeczywiście doszło do istotnego nerfa niektórych premek a którego nie wymieniłem powyżej ( i wówczas oberwało się min. Typowi59 ) to globalny rebalans, gdy MM+3 został zmieniony na +2. Sporo czołgów wówczas przerobiono i czasem były to zmiany dość radykalne.
Same premki się nie zmieniają... natomiast faktem jest, że zmiana otoczenia w postaci reszty gry MOŻE wpłynąć na komfort gry czołgiem premium: 1. Mapy. Jeśli mamy czołg w rodzaju Lowe, czy innego T34 to zwiększenie ilości otwartych map pośrednio utrudni granie taką maszyną.
2. Gracze: na początku ludzie nie mieli pojęcia jak grać przeciw Super Pershingowi (i wielu innym czołgom). Obecnie praktycznie każdy wie, że należy tłuc w garnki - ergo, granie SPersem stało się względnei trudniejsze, niż w momencie jego wprowadzenia.
3. Amunicja premium za złoto - w przypadku niektórych pancernych premek, to jest względne utrudnienie bo nagle łatwiej przebić. Może nie zawsze, ale jednak. Z drugiej strony, dla premek o takiej sobie penetracji standardowej był to pewien buff: w sytuacji, która wcześniej była problematyczna możesz zrobić dmg, cała różnica w tym że zapłacisz troszkę więcej na koniec bitwy.
4. Wprowadzanie nowych czołgów i gałęzi - może się okazać, że nowe maszyny są bardzo skuteczne przeciwko naszym czołgom, z takiego, czy innego powodu. I choć nasza maszyna premium się nie zmieniła, zmieniło się otoczenie.
To tak pokrótce, jestem pewien że i tak nie wymieniłem wszystkich elementów. Jak widzisz - czołgi nie istnieją w próżni, to co możesz postrzegać jako cichy nerf może być w rzeczywistości, jeśli w ogóle ma miejsce, zmianą wynikającą ze zmiany w otoczeniu.
PS Co do kupna i braku zmian - ja bym bardzo chciał, żeby mieszkanie w którym mieszkam nigdy nie wymagało renowacji, motor który zamierzam kupić działał bezproblemowo przez xx lat, żeby wystarczyło mi kupić jedną lodówkę na długo. I tak dalej, i tak dalej.
23 lutego - dzień w którym skończy się klakierstwo














