Реклама | Adv
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
Сообщения форума
Реклама | Adv

Dlaczego Francuzi nie potrafią grać na mapie Paryż?

Дата: 07.02.2017 18:20:58
Block Quote Nie no proszę Cię człowieku, wojna prewencyjna w 1933 to dział fantastyki. Nie mieliśmy broni, nie mieliśmy sojuszników, nie mieliśmy przewagi (Niemcy na papierze mieli małe wojsko, ale w rzeczywistości mieli masę ludzi w organizacjach paramilitarnych, z których w 1935 sformowano armie. Nic nie szkodzi na przeszkodzie by w przypadku wojny zrobić to w 1933.) 

Falathi:   Niestety, to prawda. Przede wszystkim jednak - nie było specjalnej woli politycznej, żeby pchać się do wojny ledwie paręnaście lat po poprzedniej. W dodatku, gdyby na serio traktować każdego wschodzącego dyktatora w Europie który robił różne dęte zapowiedzi to eh... byłaby kotłowanina na pół kontynentu. 
I niezależnie od tego - Niemcy na papierze mieli skromną armię, ale mieli rezerwy, mieli przemysł, mieli możliwości, żeby się bronić.    @Revanche

Block Quote Mniej komunistycznej propagandy, więcej faktów - co z tego że mieli ogromne ilości, prawie najnowocześniejszych czołgów, skoro co drugą pojazd trawiły usterki, np. seria BT problemy z silnikami, seria KW problemy z silnikami, sprzęgłami, seria T-34 fatalne spawanie płyt kadłubów. 

Falathi:  Prawdę mówiąc, podobne problemy techniczne nie były niczym nowym w przypadku całej masy konstrukcji pancernych. W przypadku sił sowieckich dawał o sobie znać brak części zamiennych - wiele starszych kosntrukcji, jak T-26 czy serii BT było niesprawnych. 
Druga sprawa - sowieckie siły pancerne w okresie do 1941-42 miały bardzo dużo czołgów, ale wyraźnie zaniedbano kwestie łączności i chyba najczęściej traktowany wzgardliwie element wpływający na sprawność sił zbrojnych, czyli zaplecze logistyczne. Sowieckie korpusy pancerne miały mało ciężarówek, mało pojazdów zmechanizowanych i stosunkowo skromne pododziały zaopatrzeniowe. Efekt był taki, że szybkość poruszania się, czy koncentracji przed atakim tych jednostek były na gorszym poziomie, niż w przypadku niemieckich dywizji piechoty. Co było jedną z przyczyn katastrofy w lecie 1941.   

Block Quote Nie porównuj wyszkolenia zwykłych żołnierzy z oficerami po kursach i szkołach, bo to od tych drugich wymaga się więcej. Szeregowi żołnierze byli bardzo dobrze wyszkoleni, nie wymagaj od żołnierzy, którzy w 80% pochodzili ze wsi by wsiedli do zdobycznego uszkodzonego czołgu odpalili go z miejsca i pojechali dalej a to było główną bolączką polskich oficerów piechoty we wspomnieniach z września. 

Falathi:   Problemem było właśnie to, że w przeciwieństwie do rekruta francuskiego, czy niemieckiego, lub brytyjskiego, przeciętny polski poborowy nie miał pojęcia o obsłudze pojazdów zmechanizowanych - przed wojną w Polsce było stosunkowo niewiele takich pojazdów, więc ludzie nie mieli gdzie się nauczyć ich obsługi.  Mieliśmy plany, by to zmienić - ale na ich przeszkodzie stanęła właśnie wojna.  @PancernySamuraj

Block Quote No i dlatego potrzebny byłby ktoś do współpracy w tym interesie. A pro po wojny to po prostu na logikę. Lepiej załatwić pasożyta gdy jest słaby niż gdy mocny. A ludność powinna zrozumieć że czasem trzeba przełknąć łyżkę dziegciu a nie korzystać z głupiej przyjemnej chwili po czym zerwać od mnóstwa nalotów bombowych.

Falathi:   Zgadza się, tylko weź pod uwagę, że przez długi czas uważano, że Hitler to zasadniczo nie jest problem - ot, chce jedynie rewizji niektórych postanowień, które faktycznie były bardzo surowe dla Niemców.   

Block Quote Możliwe więc że to był tylko blef, ale wciąż zamiary Rzeszy były tak oczywiste że to aż kłuje w oczy że byli tacy którzy tego nie widzieli albo nie chcieli widzieć bo ważniejsza była dla nich chwila satysfakcji... to było tylko kwestią czasu aż Hitler zrobi swoje. Zresztą taktyki Zachodu nie były wcale lepsze...te głupkowate "ugłaskiwanie" dyktatora pod każdym względem.  

Falathi:   Tyle, że to stało się w pełni oczywiste względnie późno - i wówczas ci bardziej trzeźwi zrozumieli, że jedynie kupują czas potrzebny, by zacząć przygotowania do kolejnej wojny. Poza tym kilka razy Adolf solennie zapewniał, że no teraz to już naprawdę jest spoko i wystarczy.  Nie zmienia to faktu, że np. Monachium było po prostu żałosnym aktem. 

Реклама | Adv