T34 B
Дата: 26.11.2016 18:16:52
voged, on 25 November 2016 - 08:42 PM, said: Raczej bardziej pasowałoby inne porównanie, to tak jakby
porównać gwiazdę rapu do np Andreasa Sholla , to że WOT ma tak duże
zainteresowanie to tylko świadczy o tym że większa komplikacja
rozgrywki i symulacja ludzi nie interesuje, dlatego właśnie gdyby
WOT odbiłby w takim kierunku straciłby masę graczy bo taki WT i tak
będzie w tym lepszy. Gdyby stworzyć idealny , super hiper symulator
zgodny z realiami historycznymi to myślę że miałby on znikome
zainteresowanie graczy ale pewnie ta mała garstka jego wielbicieli
to byliby prawdziwi fanatycy, tego typu pomysły w masówce się
zwyczajnie nie sprawdzają. Falathi: Andreas Scholl czy Philippe Jaroussky mają swoją oddaną
widownię i jest to zrozumiałe. Ale odchodząc od porównania: było
już wałkowane na tym forum wielokrotnie, że hardkorowo realistyczna
symulacja owszem miałaby swoich oddanych fanów, tylko że: 1.
Fanów hardkorowej rozgrywki jest, w pierwszym rzędzie,
niewielu. 2. Nie każdy fan musi polubić i kupić akurat taką
grę, bo coś może mu nie podejść. Co więcej, część fanów zapewne
odpadnie z powodu braku lokalizacji, braku odpowiedniego PCta lub
innych czynników ( np. ktoś uwielbia realizm w grach, niestety
ma bardzo słaby wzrok i zero refleksu ).
3. Stworzenie takiej gry wymaga sporych nakładów pieniężnych. Bardzo trudno powiedzieć, czy jej ewentualna sprzedaż by się zwróciła. 4. Kwestia balansu - owszem, można zrobić w miarę możliwości wszystko historycznie ale wówczas wpadamy w kolejną pułapkę: każdy chciałby jeździć Tigerem i rozjeżdżać masy Shermanów, natomiast dużo mniej ludzi chciałoby w takiej sytuacji jeździć Shermanami.
Podsumowując: nie jest przypadkiem, że realistyczne symulatory wychodzą bardzo rzadko, zasadniczo nie są F2Pi mają swoje wierne, ale małe grono oddanych fanów.
3. Stworzenie takiej gry wymaga sporych nakładów pieniężnych. Bardzo trudno powiedzieć, czy jej ewentualna sprzedaż by się zwróciła. 4. Kwestia balansu - owszem, można zrobić w miarę możliwości wszystko historycznie ale wówczas wpadamy w kolejną pułapkę: każdy chciałby jeździć Tigerem i rozjeżdżać masy Shermanów, natomiast dużo mniej ludzi chciałoby w takiej sytuacji jeździć Shermanami.
Podsumowując: nie jest przypadkiem, że realistyczne symulatory wychodzą bardzo rzadko, zasadniczo nie są F2Pi mają swoje wierne, ale małe grono oddanych fanów.
T34 B














