Powstanie Warszawskie
Дата: 02.08.2019 17:11:07
profes79, on 02 August 2019 - 02:49 PM, said: @up Niemcy nie mieli aż tak rozpracowanego podziemia. Mieli
pojedyncze sygnały typu tu się komuś coś wyrwało, tu kochanka
uprzedziła niemieckiego oficera itd. Natomiast o ile w mieście
ponoć panował taki nastrój, że każdy mający odrobinę oleju w głowie
wiedział, że "coś" się szykuje, o tyle jednak sam moment wybuchu
powstania był dla Niemców zaskoczeniem. Dodatkowym problemem były
sytuacje, gdy w wyniku przypadku czy braku dyscypliny pewne
oddziały ruszały do walki wcześniej - W miała być o 17 a tymczasem
w niektórych rejonach miasta kotłowało się już od 16 a na Żoliborzu
od 14 (co zresztą było kolejną przyczyną dla której Żoliborz został
całkowicie odcięty od reszty miasta.Falathi: Sam moment wybuchu był pewnym zaskoczeniem, ale niestety nie
całkowitym wobec tego, co napisałeś. Pierwsze starcia zaczęły się
nieco wcześniej. Miało to ten skutek, że w momencie rozpoczęcia
ataków na ogół nie udało się uzyskać efektu zaskoczenia -
koniecznego, żeby zwiększyć szanse na sukces. O ile kojarzę
swoje zrobił tutaj też fakt, że krótko przed Powstaniem ogłaszano
mobilizację a potem ją odwoływano co nie uszło całkowicie uwagi
Niemców.
Z drugiej strony, biorąc pod uwagę obostrzenia godziny policyjnej sam pomysł żeby rozpocząć walkę o 17:00 nie jest aż tak zły, jak mogłoby się wydawać. Uderzenie wczesnym świtem bez wywoływania alarmu było mało prawdopodobne, bo przecież nie można było zmobilizować jednostek w nocy.
Z drugiej strony, biorąc pod uwagę obostrzenia godziny policyjnej sam pomysł żeby rozpocząć walkę o 17:00 nie jest aż tak zły, jak mogłoby się wydawać. Uderzenie wczesnym świtem bez wywoływania alarmu było mało prawdopodobne, bo przecież nie można było zmobilizować jednostek w nocy.
Block Quote - głównym problemem powstania był jego wybuch w najmniej odpowiednim momencie. Niemcy powstrzymywali właśnie ofensywę radziecką pod Radzyminem, zahamowano panikę w samej Warszawie a do miasta zaczęli ściągać żołnierze, którzy kilka dni wcześniej w panice wiali na zachód. - tydzień wcześniej morale niemieckie w Warszawie było na skraju załamania. Uciekali żołnierze garnizonowi; ewakuowały się władze okupacyjne a przez miasto ciągnęły rozbite przez Sowietów jednostki. Wybuch powstania w ostatnim tygodniu lipca miał szansę nie tylko opanować miasto, ale wręcz zdobyć najsilniej bronione i kluczowe punkty - dworce, jednostki wojskowe i policyjne. O zdobyciu Okęcia mimo wszystko nie było co myśleć - jak pisałem na innym forum:
Falathi: To prawda. Mówiąc szczerze, tutaj akurat rozumiem Dowództwo
bo sytuacja zmieniała się na przestrzeni ostatniego tygodnia -
dwóch przed Powstaniem jak w kalejdoskopie. Zamach na Adolfa,
panika Niemców w mieście ale z drugiej strony wciąż nie było
pewności, czy armia radziecka się pojawi. Niemniej, prawdopodobnie
przegapiono ten moment, gdy Powstanie mogło odnieść największy
sukces najmniejszym kosztem.
Block Quote Okęcie było obsadzone przez około 2,5 tysiąca żołnierzy; Powstańcy mieli niewielu więcej uzbrojonych ludzi w całym mieście...do tego obrona lotniska dysponowała potężną siłą ognia - przynajmniej wobec piechoty. Lotnisko na Bielanach było słabiej obsadzone; Powstańcy mieli tam dużo większe siły do dyspozycji a lotnisko było słabiej niż Okęcie obsadzone - dwa ataki i tak załamały się w ogniu. W drugim ataku brało udział prawie tysiąc ludzi - tylko co z tego, skoro pozbawieni broni ppanc. i tak zostali odrzuceni.
Falathi: Zdobycie Okęcia było prawdę mówiąc nierealne - duży, płaski
teren bez osłon, ze sporym nasyceniem broni plot. Bez ciężkiego
uzbrojenia szturm oznaczałby spore straty nawet w przypadku
regularnej i dobrze uzbrojonej piechoty, co dopiero Powstańców
którym brakowało praktycznie wszystkiego, poza siłą żywą.
Jeśli chodzi o Bielany to... może inaczej: spotkałem się z opinią, że Powstanie zostało naprawdę źle przygotowane od strony stricte militarnej. Wiadomo było, że Powstańcy nie będą mieli dużo broni i amunicji, nie mówiąc o jakimkolwiek cięższym sprzęcie niż broń ręczna i granaty. Mimo to, IIRC przygotowano tak naprawdę tylko jeden plan działań, bez przygotowania planów awaryjnych na wypadek zmiany sytuacji. Co gorsza, plan zakładał jednoczesne ataki na cały szereg obiektów strategicznych, co oznaczało rozwodnienie i tak szczupłych sił i oznaczało, że jeśli nie uda się zaskoczyć Niemców albo trafić idealnie w moment, gdy ci nie będą chcieli walczyć to cała operacja może zakończyć się klęską. Tak zresztą niestety się stało - w pierwszych dwóch dniach Powstania zdobyto przede wszystkim te części miaasta, które nie były bronione lub były bronione bardzo słabo, za to nie zdobyto ani jednego z wyznaczonych celów głównych. Nie tylko lotniskm czy Cytadeli - nie przerwano linii kolejowych, nie opanowano żadnego z mostów, nie udało się zdobyć innych obiektów w Śródmieściu przez co od początku dzielnice zostały zmuszone do walki w osamotnieniu.
Nie będę pisać o tym, jak wyglądało planowanie pomocy militarnej dla Powstania, bo ta część planowania opierała się mocno na myśleniu życzeniowym.
Jeśli chodzi o Bielany to... może inaczej: spotkałem się z opinią, że Powstanie zostało naprawdę źle przygotowane od strony stricte militarnej. Wiadomo było, że Powstańcy nie będą mieli dużo broni i amunicji, nie mówiąc o jakimkolwiek cięższym sprzęcie niż broń ręczna i granaty. Mimo to, IIRC przygotowano tak naprawdę tylko jeden plan działań, bez przygotowania planów awaryjnych na wypadek zmiany sytuacji. Co gorsza, plan zakładał jednoczesne ataki na cały szereg obiektów strategicznych, co oznaczało rozwodnienie i tak szczupłych sił i oznaczało, że jeśli nie uda się zaskoczyć Niemców albo trafić idealnie w moment, gdy ci nie będą chcieli walczyć to cała operacja może zakończyć się klęską. Tak zresztą niestety się stało - w pierwszych dwóch dniach Powstania zdobyto przede wszystkim te części miaasta, które nie były bronione lub były bronione bardzo słabo, za to nie zdobyto ani jednego z wyznaczonych celów głównych. Nie tylko lotniskm czy Cytadeli - nie przerwano linii kolejowych, nie opanowano żadnego z mostów, nie udało się zdobyć innych obiektów w Śródmieściu przez co od początku dzielnice zostały zmuszone do walki w osamotnieniu.
Nie będę pisać o tym, jak wyglądało planowanie pomocy militarnej dla Powstania, bo ta część planowania opierała się mocno na myśleniu życzeniowym.
Block Quote Od dawna twierdzę, że należy szanować odwagę i dyscyplinę tych, którzy poszli do walki gdy otrzymali taki rozkaz. Natomiast tych, którzy te rozkazy wydawali należy rozliczyć - tylko od dawna nie ma ku temu woli.
Falathi: Pod tym mogę się podpisać obiema
rękami.
Powstanie Warszawskie














