Supertest: AE Phase I
Дата: 21.06.2019 13:47:48
Falathi: Amerykański czołg ciężki IX poziomu, AE Phase I
Patrząc na tego ciężkiego Amerykanina IX
poziomu od razu zauważycie jego charakterystyczną cechę: kilka
zestawów gąsienic. Podobnie jak niszczyciel czołgów T95, ma ich
cztery pary, po dwie po każdej stronie kadłuba. Inaczej niż w
przypadku żółwia zagłady gąsienice w AE są ustawione jedna za
drugą, a nie obok siebie. Ta osobliwość nie wpływa na mechanikę
gry: jeśli jedna z gąsienic zostanie zniszczona to czołg zostaje
unieruchomiony. 




Pomówmy o pancerzu. Górna przednia płyta jest
mocno pochylona i liczy sobie 120mm grubości. Pancerz przedni wieży
jest imponujący, aż do 292mm, z wieżyczką dowódcy jako jedynym
wrażliwym miejscem. Doskonałe opuszczenie działa, wynoszące aż -10
stopni pozwala skutecznie zasłonić wieżyczkę przed ostrzałem
przeciwnika. Boczny pancerz jest całkiem przyzwoity, od 88 do
100mm. Mobilność jest adekwatna do rodzaju pojazdu, z prędkością
maksymalną wynoszącą 35km/h oraz mocą właściwą 16,1KM/t. To
wystarczająco wiele, by AE Phase I z łatwością dotrzymywał kroku
innym czołgom ciężkim w walce. AE Phase I nadchodzi z dwiema
szczególnymi cechami: po pierwsze, jest to czołg eventowy, co
zwalnia Was z konieczności przeszkalania załogi. Drugą rzeczą jest
nowy element mechaniki: wbudowany duży zestaw naprawczy. W bitwie
działa tak jak normalny duży zestaw naprawczy, ale po zakończeniu
bitwy, gdy jesteście w garażu nie musicie kupować nowego, ponieważ
jest on uzupełniany automatycznie. AE Phase I został
stworzony z myślą o walce na niewielkich odległościach. Doskonały
przedni pancerz, znakomite opuszczenie działa, wysoka penetracja
zarówno na zwykłej jak i ulepszonej amunicji i przyzwoita mobilność
dają mu spore szanse na zwycięstwo w każdej walce na krótkim
dystansie.
Supertest: AE Phase I














