Historia pojazdów SU oraz ISU-152
Дата: 05.06.2019 12:40:09
eaxnml, on 04 June 2019 - 11:40 AM, said: Brakuje mi tylko czym druga strona dysponowała ?,
działami flak 88 wiadomo... jakaś niepełna ta propaganda. | Już
wiem Ferdinand z działem 88 /41/37 przebijał 150 mm
pancerza nawet z odległości 2 km, a sam posiadał 200 na froncie.
szybkostrzelność 20 pestek A nasz faworyt stwierdzenia
przekichane jak w ruskim czołgu su 152 Pancerz wykonany
był z płyt walcowanych i odlewanych o grubości od 22 mm (góra) do
75 mm (przód wieży). 152 mm haubicoarmata wz. 1937 (MŁ-20)
lot bezwzględny pocisku 890m szybkostrzelność 3 pestki. Ma ktoś
jakieś materiały sensowne z parametrami dział ? bo widze juz
rozbieżności w źródłach. Falathi: Artykuł dotyczy radzieckich dział samobieżnych.
Przy okazji, trochę historii: Su-152 powstał jako działo szturmowe i to, o co chodziło w artykule to fortyfikacje polowe. W ogóle, armia radziecka poświęcała stosunkowo dużo uwagi problemowi przełamania umocnionej obrony przeciwnika, stąd zresztą cała masa takich wynalazków jak czołg SMK, KW-2, projekt SU-100Y itp. Z ciekawostek odnośnie Su-152: ten pojazd faktycznie miał dość mocny pancerz, i b. skuteczne działo, ale miał też kilka istotnych wad. Po pierwsze, nie był mistrzem mobilności. Po drugie, spalał astronomiczne ilości paliwa - w jednym źródle znalazłem info o spalaniu 800l oleju na 100km. Dodatkowym problemem był brak kmów, powodujący że pojazd był względnie wrażliwy na ataki piechoty. Konieczność rozwiązania tych problemów była jedną z przyczyn, dla których Su-152 wycofano po stosunkowo krótkim okresie produkcji i zastąpiono w 1944 ISU-152.
A jeśli jesteśmy przy niemieckich pojazdach... Niemcy mieli też trochę pojazdów szturmowych które koncepcyjnie i kalibrem odpowiadały Su-152, takich jak Sturmpanzer, ale wyprodukowali ich nieco mniej. Z pojazdów o mniejszym kalibrze nie można nie wspomnieć o StuGu, który był jednym z pierwszych dział szturmowych zaprojektowanych od początku z myślą o pełnieniu takiej właśnie roli na polu bitwy. W późniejszym okresie wojny rolę działa szturmowego w tej rodzinie pełnił StuH, natomiast StuG, trochę podobnie jak maszyny radzieckie o których mowa w artykule odnalazł się w nowej roli niszczyciela czogłów. Co do Ferdinanda/Elefanta to niestety, poza działem i pancerzem przednim był bardzo nieudaną konstrukcją: po pierwsze, jego mobilność po zjechaniu z drogi była tragiczna. Po drugie, pojazd był mocno awaryjny, co związane było z jego masą i zastosowanym układem napędowym. Po trzecie, Ferdinand nie posiadał kmów, co w połączeniu z działem o takim sobie pocisku OB powodowało, że pojazd był wrażliwy na ataki piechoty. W jednym materiale na temat Ferdynanda znalazłem też informacje, że podobno nie wyprodukowano części zamiennych dla tego pojazdu, co mocno wpłynęło na poziom strat tych pojazdów. Zresztą - pod Kurskiem Ferdki zniszczyły sporo czołgów przeciwnika, ale z różnych przyczyn utracono ich niemal połowę. Trochę słaby wynik.
Przy okazji, trochę historii: Su-152 powstał jako działo szturmowe i to, o co chodziło w artykule to fortyfikacje polowe. W ogóle, armia radziecka poświęcała stosunkowo dużo uwagi problemowi przełamania umocnionej obrony przeciwnika, stąd zresztą cała masa takich wynalazków jak czołg SMK, KW-2, projekt SU-100Y itp. Z ciekawostek odnośnie Su-152: ten pojazd faktycznie miał dość mocny pancerz, i b. skuteczne działo, ale miał też kilka istotnych wad. Po pierwsze, nie był mistrzem mobilności. Po drugie, spalał astronomiczne ilości paliwa - w jednym źródle znalazłem info o spalaniu 800l oleju na 100km. Dodatkowym problemem był brak kmów, powodujący że pojazd był względnie wrażliwy na ataki piechoty. Konieczność rozwiązania tych problemów była jedną z przyczyn, dla których Su-152 wycofano po stosunkowo krótkim okresie produkcji i zastąpiono w 1944 ISU-152.
A jeśli jesteśmy przy niemieckich pojazdach... Niemcy mieli też trochę pojazdów szturmowych które koncepcyjnie i kalibrem odpowiadały Su-152, takich jak Sturmpanzer, ale wyprodukowali ich nieco mniej. Z pojazdów o mniejszym kalibrze nie można nie wspomnieć o StuGu, który był jednym z pierwszych dział szturmowych zaprojektowanych od początku z myślą o pełnieniu takiej właśnie roli na polu bitwy. W późniejszym okresie wojny rolę działa szturmowego w tej rodzinie pełnił StuH, natomiast StuG, trochę podobnie jak maszyny radzieckie o których mowa w artykule odnalazł się w nowej roli niszczyciela czogłów. Co do Ferdinanda/Elefanta to niestety, poza działem i pancerzem przednim był bardzo nieudaną konstrukcją: po pierwsze, jego mobilność po zjechaniu z drogi była tragiczna. Po drugie, pojazd był mocno awaryjny, co związane było z jego masą i zastosowanym układem napędowym. Po trzecie, Ferdinand nie posiadał kmów, co w połączeniu z działem o takim sobie pocisku OB powodowało, że pojazd był wrażliwy na ataki piechoty. W jednym materiale na temat Ferdynanda znalazłem też informacje, że podobno nie wyprodukowano części zamiennych dla tego pojazdu, co mocno wpłynęło na poziom strat tych pojazdów. Zresztą - pod Kurskiem Ferdki zniszczyły sporo czołgów przeciwnika, ale z różnych przyczyn utracono ich niemal połowę. Trochę słaby wynik.
Historia pojazdów SU oraz ISU-152














