Spadająca frajda z gry, aka trudne pożegnanie
Дата: 17.06.2017 16:31:34
Bratis, on 17 June 2017 - 01:55 PM, said: niedawno widzialem czerownego gracza w Chryslerze , spadlem na
arcie szybko bo LT pojechaly nieobstwaiona flanka, wiec
przelaczylem sie na niego Lowe lal go tak ze az mi go bylo zal
probowal strzelac oddal 9 strzalow i ...ani raz nie trafil w koncu
Lowe zakonczyl jego wystep. Tak ze z ta nieprzebijalnoscia to nie
jest tak do konca. Wypuscili op premke Defendera i zmienili
MM tak ze Defender gra na X na ktorych leja go jak leci.A ze gracze
na X nie lubia gosci w defenderach to na ogol spadaja z dwoma
zadanymi strzalami.Falathi:
Sowa_95, on 17 June 2017 - 02:15 PM, said: Chrysler to gówno na kółkach. Pamiętam pierwsze dni jak go
wprowadzili. Wyjechałem na delikwenta ISem 3 i stanąłem z nim morda
w mordę. Koleś na 2 czy 3 strzały ani razu nie przebil, ja za
każdym razem w dolna płytę normalnymi pociskami. W końcu stanąłem
jak słup i przestałem w niego strzelac żeby koleś nie popuścił w
gacie. Miałem nadzieję zrobić misje na dingi, ale niestety padł
wkrótce. Gdyby był ktoś mega uparty mogę dostarczyć replaya.
Komedia.Falathi: Po pierwsze, Defender od samego początku lądował na X i nikt
o to nie płakał - jeśli ludzie narzekają, to raczej na to, że jako
top tier albo w bitwie IX jest bardzo mocnym przeciwnikiem z uwagi
na pancerz, wsparty nie najgorszą mobilnością i działem, które
potrafi robić kuku. Po drugie - za sterami każdego
czołgu jest najważniejszy czynnik RNG, czyli gracz. Jeśli ktoś
uznał, że ma nieprzebijalny czołg i pojedzie na pałę to może się
szybko i nieprzyjemnie zaskoczyć. Taki los.
Spadająca frajda z gry, aka trudne pożegnanie














