Fascynacja ludzi niemiecką techniką z okresu II Wojny światowej.
Дата: 10.05.2017 16:49:42
slawi111, on 10 May 2017 - 02:09 PM, said: Technika i nauka to coś zupełnie innego niż polityka! Mogę być
pasjonatem Tygrysów i nienawidzić Hitlera. Tak samo jak mogę być
fanem Bayernu Monachium, będąc absolutnym wrogiem obecnej polityki
pani kanclerz RFN. A powód fascynacji jest oczywisty. Dzisiejsza
technologia militarna, a nawet kosmiczna (patrz Wernher von Braun),
opiera się w dużej mierze na wynalazkach III Rzeszy. To Niemcy
opracowali rakiety balistyczne, myśliwce odrzutowe, jako pierwsi
zaczęli poważne prace nad bombą atomową. Na upartego to wymyślili
nawet czołg podstawowy, bo taki Panther miał armatę zdolną do
niszczenia czołgów ciężkich, dorównywał im opancerzeniem, a przy
tym jeździł równie szybko jak czołgi średnie. Falathi: Rakiety balistyczne, tak. Napęd odrzutowy niekoniecznie,
bomba atomowa też niekoniecznie, nie mówiąc o tym, że szybko
trafili w ślepą uliczkę.
Co do czołgu podstawowego - bynajmniej. Można się kłócić, czy jako pierwszy pasuje tu Centurion czy raczej T-54, ale nie spotkałem się z sensownym opracowaniem przyznającym palmę pierszeństwa Panterze. Nie mówiąc o tym, że technologicznie następcy Pantery wymarli w latach 50tych. W skrócie: owszem, Niemcy mieli niesamowite pomysły i nie dziwię się ludziom, którzy są fanami ich technologii. Grunt, żeby nie popadać ze skrajności w skrajność.
Co do czołgu podstawowego - bynajmniej. Można się kłócić, czy jako pierwszy pasuje tu Centurion czy raczej T-54, ale nie spotkałem się z sensownym opracowaniem przyznającym palmę pierszeństwa Panterze. Nie mówiąc o tym, że technologicznie następcy Pantery wymarli w latach 50tych. W skrócie: owszem, Niemcy mieli niesamowite pomysły i nie dziwię się ludziom, którzy są fanami ich technologii. Grunt, żeby nie popadać ze skrajności w skrajność.
Block Quote Co do ilości programów o nazistach, Hitlerze itp. się zgadzam, natomiast kompletnie nie zgadzam się z tezą, jakoby Discovery, National Geographic itp. kanały gloryfikowały ich w jakikolwiek sposób.
Falathi: Chodzi o to, że to jest b. popularny temat. W dodatku,
ładnie wpisuje się w narrację: patrzcie, to były takie złe, wredne
typy, w dodatku potężne, ale ich pokonaliśmy.
Block Quote Przecież naziści w 99,9% byli NIEMCAMI (w ostateczności Austriakami). Nie Węgrami, Polakami, Marsjanami, Reptilianami czy jeszcze innym ustrojstwem.
Falathi: No właśnie nie. Niemców było, oczywiście, najwięcej ale
zwolenników Hitlera i ludzi, którzy ochotniczo walczyli za III
Rzeszę było niemało - byli Szwajcarzy, Belgowie, Skandynawowie w
ogólności, sporo Rosjan/obywateli ZSRR jako HiWi i tak dalej. Ba, w
ramach poboru za Hitlera walczyło też całkiem sporo Polaków. Nie
dobrowolnie, ale jednak.
Block Quote Nic dodać, nic ująć. Naziści niemieccy zabili ze 20 milionów ludzi, komuniści co najmniej 100, może nawet 150 milionów - no ale cóż, jak mawiał Stalin: "Śmierć jednego człowieka to tragedia. Śmierć miliona to statystyka." Skoro propagowanie nazizmu i komunizmu jest u nas zabronione, to dlaczego pozwala się nosić koszulki z Marksem, który był dla komunistów tym czym Hitler dla nazistów?
Falathi: Bo po pierwsze cyferki to nie wszystko, nie mówiąc o tym, że
te liczby też są dziwnie traktowane. Po drugie - zabronione jest
propagowanie ideologii totalitarnych. Marks, jak by go nie oceniać,
totalitarystą nie był. Dokładnie z tego samego powodu pozwala się
nosić koszulki z Nietzschem, choć był on jedną z wielu inspiracji
dla Hitlera.
Block Quote Moja definicja brzmi mniej więcej tak samo. No ale cóż, dzisiejsza tendencja jest taka: nacjonalizm=faszyzm=nazizm, a w/w to tzw. "skrajnie prawicowi populiści" i jeśli tylko wygrają wybory w dowolnym kraju, oznacza to, że "demokracja zawiodła".
Falathi: Obowiązująca jest definicja słownikowa. Jeśli każdy będzie
definiować słowa po swojemu, to jakakolwiek dyskusja nie ma sensu.
W końcu, co za problem uznać, że moja definicja nacjonalisty to
zielony ludzik z Marsa. W dodatku ta definicja ma wielką przewagę
nad Twoją, mianowicie jest mojsza. A nawet najmojsza
Dlatego bardzo proszę zwracać uwagę na
definicje słownikowe. Ja wiem, są politycy gwałcący pojęcia
namiętnie, ale nie idźmy ich śladem.
Fascynacja ludzi niemiecką techniką z okresu II Wojny światowej.














