Реклама | Adv
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
Сообщения форума
Реклама | Adv

Silnik z przodu na gąsienicy.

Дата: 01.11.2016 14:10:34
View PostPL_Robson, on 31 October 2016 - 06:47 PM, said: Pytanie tylko do projektantów tych czołgów, jaki był sens prowadzić wał napędowy przez cały czołg z tyłu do przodu?

Falathi:  

View Postbarto966, on 31 October 2016 - 07:24 PM, said:   trudno powiedzieć, jak projektowali czołgi to nie zakładali że zostaną penetrowane od przodu. Kiedyś się nie celowało jak w grach, działa nie były laserowe, przyrządy celownicze też dokładne nie były, nie walczyło się czołgami na dystansie 50m więc celowniczy celował tak żeby trafić w czołg a nie po "weakspotach"

Falathi:   Dodatkowo: wielki kawał żelastwa z przodu zapewniał, przynajmniej teoretycznie, dodatkową osłonę. Zawsze była szansa, że pocisk i odłamki po przebiciu płyty trafią w układ napędowy. Owszem, czołg pewnie zostanie unieruchomiony, może też dojść do pożaru jeśli zapali się olej wewnątrz przekładni - ale pocisk nie spenetruje reszty pojazdu. 
Z drugiej strony w przypadku np. T-34/76 przebicie przedniej płyty to naprawdę zła wiadomość dla kierowcy oraz strzelca.   

View Postklosiu_1, on 31 October 2016 - 08:05 PM, said: W praktyce nikt nie strzelał w dolną płytę czołgu, więc przekładnia z przodu to nie był żaden wielki problem. Wojna to nie WoT :). Strzelało się w to co jest widoczne, a co dziwnym trafem czołgi mają najlepiej opancerzone. Nawet na płaskim terenie czy w mieście, elementów zasłaniających całą albo prawie całą dolną płytę z typowych dystansów prowadzenia ognia, czyli 300-1000 m jest multum. A w napędzie na przednie koła pewnie jakaś logika jest. W końcu samochody z napędem na przednie koła różnią się zasadniczo od tych z napędem na tylne. Tak samo napęd na przednie koła, ciągnący gąsienice, musiał mieć jakieś zalety, bo inaczej by go nie stosowano.

Falathi:   W praktyce, to różnie z tym bywało ale faktycznie po pierwsze dolna płyta była na ogół stosunkowo mało eksponowana, po drugie w przypadku konstrukcji z późniejszego okresu wojny jej pochylenie utrudniało przebicie. Po prostu pocisk z reguły nadlatywał z większej odległości więc uderzał pod kątem. W przypadku gry na ogół to nie działa, ponieważ czołgi strzelają się praktycznie z przyłożenia.   

View PostWalter_NovotnyPL, on 01 November 2016 - 12:32 AM, said: Jednym z argumentów jest równomierne rozmieszczenie masy i wygoda dla załogi. Niemieckie czołgi przez wyrzucenie skrzyni biegów mogły przesunąć wieżę bliżej środka pojazdu (można porównać z T-34) co pozwalało na bardziej równomierne rozłożenie masy pojazdu oraz dawało więcej miejsca kierowcy i radiooperatorowi. Czy pochyły pancerz w T-34 był od początku tak ukształtowany w celu zwiększenia grubości pancerza? Już Bt-2 z roku 1931 ma pochyły pancerz gdzie później był rozwijany T-26 i później powstał T-28. Zastosowanie pochyłego pancerza było z konieczności jakiegoś połączenia koła napinającego i reszty kadłuba a nie dla zwiększenia jego odporności. I tak im większa odległość tym bardziej z góry pocisk uderza w pancerz więc uznano, że kąt 85 stopni jest optymalny. Pz.IV nie jest kostką lecz ma w pełni świadomie zastosowane takie a nie inne nachylenie pancerza. Kolejnym z argumentów za kołem napędowym z przodu było ponoć mniejsze zużywanie się części. Zęby koła napędowego z tyłu były narażone na działanie marznącego błota oraz kamieni. Przy zastosowaniu napędu takiego jak niemieckich czołgach, gąsienica nim dotrze do zębatek jest już czysta. Izraelska Merkava ma napęd i silnik z przodu. Tutaj jednak zastosowano takie rozwiązanie ze względu na desant znajdujący się z tyłu.

Falathi: Kolejnym z argumentów za kołem napędowym z przodu było ponoć mniejsze zużywanie się części. Zęby koła napędowego z tyłu były narażone na działanie marznącego błota oraz kamieni. Przy zastosowaniu napędu takiego jak niemieckich czołgach, gąsienica nim dotrze do zębatek jest już czysta. Izraelska Merkava ma napęd i silnik z przodu. Tutaj jednak zastosowano takie rozwiązanie ze względu na desant znajdujący się z tyłu.   Z tego co czytałem - koło napędowe z przodu oznacza mniejsze zużycie podzespołów oraz większą wydajność napędu. W realiach okresu wojny to miało swoje znaczenie. W przypadku Merkavy chodzi zarówno o desant, jak i maksymalną ochronę załogi: przy takim układzie trafienie penetrujące od przodu trafi w zespół napędowy, ale nie załogę.   

View PostRazNaRok, on 01 November 2016 - 09:41 AM, said:   Wady tego rozwiązania były równoważone przez jego zalety. - w okresie gdy czołgom nie wystawał kawał rury 120mm z przodu, zapewniało lepszy rozkład masy - kawał złomu chronił mechanika - lepszy dostęp do podzespołów - brak potrzeby ciągnięcia mechanicznych cięgien ( sterujących skrzynią biegów i zwolnicami ;) przez cały czołg  - można podłączyć napęd wieży do wału napędowego, w czasach gdy nikt jeszcze nie myślał o jej elektrycznym obracaniu.   Wady? - wyższy czołg - rozwiązanie wymusza konkretną konstrukcję przodu czołgu

Falathi:   O to to. Przy tym większa wysokość czołgu niekoniecznie była aż tak ważna wg wielu konstruktorów. Jeszcze co do rozkładu masy: weźmy pod uwagę, że to rozwiązanie było popularne w okresie, gdy czołgi były stosunkowo słabo uzbrojone i na ogól cienko opancerzone. W trakcie wojny to się zmieniło - rosnący ciężar przedniego pancerza oraz działa był jednym z wielu powodów, dla których umieszczenie całego zespołu napędowego z tyłu  zaczynało mieć więcej sensu. 

Реклама | Adv