Реклама | Adv
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
  • Rotator
Сообщения форума
Реклама | Adv

Medale epickie ... fałszowanie historii

Дата: 07.08.2016 21:36:12
Falathi: Może odniosę się do kilku rzeczy: 

1. W grze mamy obecnie dwa medale stopniowe nazwane od niemieckich asów pancernych ( Knispela i Cariusa )   2. Tak, był medal Wittmanna ale z racji tego, kim był Wittmann został wycofany. Osobiście uważam, że nie byłoby tragedii gdyby został ale w pełni rozumiem dlaczego stało się inaczej. 

3. Niemcy niedostatecznie reprezentowani? Być może, być może... ale spójrzmy na to z innej strony: ILU spośród Was, przed tym, jak zagrali w WoT, kojarzyło takich pancerniaków jak Pascucci, Radley - Walters, Pool, czy Halonen? Ilu fanów historii poza granicami Polski miało pojęcie o Romanie Orliku? Uważam, że propagowanie tych ludzi, pozostających w cieniu asów Panzerwaffe jest czymś zdecydowanie pozytywnym. 

4. Uważam, że popularność niektórych asów i gierojów to przedłużony efekt działania propagandy, co sprawia, że jedne osoby są kojarzone ponad miarę, a wielu bohaterów pozostaje w cieniu. Zresztą to, że propaganda oddziaływuje na ludzi długo, dłuuuuuuugo po tym, jak przestaje istnieć instytucja która puściła ją w ruch mnie nie dziwi. Prosty przykład: ilu z nas kojarzy ( i to pozytywnie ) Cezara, czy Oktawiana Augusta? Ilu z nas zdaje sobie sprawę jak wielu ludzi zginęło tylko z powodu osobistych ambicji tych dwóch gości? 

5. Co do patriotyzmu i takich tam - nie zapominajmy, że o tym, kim się kto urodził decyduje przypadek. Od pewnego wieku człowiek zaczyna dokonywać świadomych wyborów, ale mimo wszystko... w dodatku jeśli ktoś urodził się w kraju totalitarnym, to z jednej strony był dodatkowo poddawany potęznej propagandzie, z drugiej mógł skończyć bardzo nieciekawie, jeśli nie wykazywał odpowiedniego poziomu entuzjazmu.    6. Generalnie o totaliltaryzmie, ich zbrodniach i o tym, kto ma ręce upaprane we krwi mógłbym napisać oddzielnego, b. długiego posta, ale to już by było proszenie się o burzę, politykę i generalnie łamałoby regulamin. Wystarczy, w tej dyskusji, jeśli wszyscy jej uczestnicy mają świadomość że i Rzesza, i ZSRR były państwami totalitarnymi i mają sporo na sumieniu, oraz że wojna bardzo skutecznie budzi w ludziach najgorsze instynkty, dlatego - o ile wiem - nie ma w II wojnie armii, która byłaby bez skazy. Są oczywiście jednostki, które mają czyste ręce. Są jednostki, które nie splamiły się żadnego rodzaju hańbiącymi czynami ale żadna ze stron nie jest idealnie czysta. 
Wreszcie, to że nikt nie jest idealnie czysty nie zmienia faktu, że istnieje pewna różnica między jednostkami które tworzono do brudnej roboty w ramach ideologii, a np. dywizją, która zetknąwszy się z okrucieństwem przeciwnika wolała przez jakiś czas nie brać jeńców. 

7. Zaolzie - tutaj też nie będę się długo rozpisywał, ale muszę powiedzieć dwie rzeczy. Po pierwsze - to, w jakich okolicznościach je wzięliśmy tuż przed wojną to było jedno wielkie świństwo, które nie przyniosło nam żadnych korzyści poza krótką chwilą patriotycznego uniesienia ( aczkolwiek, gdyby ktoś oglądał zdjęcia robione na Zaolziu w chwili jego przejęcia pewnie zauwazy, że polskie flagi na tych zdjęciach są dość chamsko dorysowane ). 
Po drugie - konflikt o ten kawałek ziemi nie przyniósł korzyści ani nam, ani Czechom. 

Реклама | Adv